logopeda.elblag.pl

Szukaj

Idź do treści

Warto zajrzeć

Przydatne

Przydatna literatura

B. Toczyska - Głośno i wyraźnie (prawdziwy HIT !)

B. Toczyska - Sarabanda w chaszczach


E. Chmielewska - Zabawy logopedyczne i nie tylko

C.W. Dell Junior- Terapia jąkania u dzieci w młodszym wieku szkolnym

G. Demel- Minimum logopedyczne nauczyciela przedszkola

K. E. Diner - Profilaktyka zaburzeń mowy

M. Maruszewski - Chory z afazją i jego usprawnianie

M. Mnich - Sprawność językowa dzieci w wieku wczesnoszkolnym

B. Rocławski - Opieka logopedyczna od poczęcia

H. Rodak - Terapia dziecka z wadą wymowy

K. Sąsiadek – Zabawy paluszkowe

E. Stecko - Zaburzenia mowy u dzieci

I. Styczek –logopedia

M. Włodarczyk – Poradnik logopedyczny dla rodziców

B. Toczyska


Ciekawe linki logopedyczne

Pomoce dla logopedów ( ang)
http://www.speech-language-therapy.com/txresources.html

Internetowy sklep z pomocami także dla logopedów ( ang)
http://www.speechtherapyshop.com/

Encyklopedia anatomii w obrazkach (ang)
http://www.instantanatomy.net/headneck/levels.html

Kolejna encyklopedia anatomii w obrazkach (ang)
http://home.comcast.net/~wnor/index.html

Atlas anatomii (ang)
http://www.med.umich.edu/lrc/coursepages/M1/anatomy/html/atlas/atlas_index.html#larynx

Bardzo rozbudowana strona o wadach wymowy (ang)
http://www.speechdisorder.co.uk

Strona Polskiego Związku Logopedów
http://www.logopeda.org.pl/

Strona Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu
http://www.ifps.org.pl/wwwifps/wydarzenia.php?oid=1

Strona Katedry Logopedii Uniwersytetu Gdańskiego
http://logopedia.univ.gda.pl/pl/katedra_logopedii/

Strona o logopedii.
http://www.logopeda.pl/

Inne

Znakomita strona o Elblągu ( historia + zdjęcia )
http://www.hans-pfau-elbing.de/ <- oryginał ( niem )
http://www.elblag-moje-miasto.pl/ <- wersja polska

Correct w prasie

Elbląski portal internetowy

7.10.2009

Mały odkrywca polskiej mowy



Wydaje się nam, że dziecko uczy się mówienia intuicyjnie. Nie trzeba pracować nad rozwojem mowy, bo to przecież przyjdzie samo. Tymczasem mamy ogromny wpływ na to, jak nasze dziecko będzie z nami rozmawiać. Czy będzie miało duży zasób słów, czy szybko nauczy się posługiwania polskim i innymi językami, jak będzie komunikować się z otoczeniem.
Maleństwo w brzuchu mamy nie rozumie jeszcze, co się do niego mówi. Jednak doskonale wyczuwa emocje, uczy się melodii głosu i już wtedy przygotowuje się do nauki konkretnego języka. Słyszy to, co dzieje się wokół niego, przyzwyczaja się do określonego tonu, akcentu, wymowy. – Dlatego warto mówić do niego od początku jego istnienia, kiedy jeszcze nie przyszedł na świat – podkreśla elbląska logopeda z gabinetu
Correct, specjalistka od wad i zaburzeń mowy Anetta Krajewska.
Gdy maluch przyjdzie na świat należy, oczywiście, kontynuować rozmowy. Trzeba z nim coraz więcej rozmawiać, tłumaczyć mu wszystko, co dzieje się wokół. Opowiadać o tym, co w danej chwili robimy, co widzimy, co dzieje się w czasie spaceru czy wizyty u dziadków. Używając przy tym prostego, łatwego języka i unikając jednocześnie nienaturalnych zdrobnień oraz infantylnych określeń. – Jak można zrozumieć 5-letnie dziecko, które mówi „mam tu ałkę” i nie potrafi inaczej wyrazić, że coś go boli? – pyta retorycznie
Anetta Krajewska. – Mówmy do dzieci czystą polszczyzną, normalnie. Trzeba także dać dziecku możliwość uczenia się, pozwólmy mu wyrażać się, nie wykonujmy więc jego poleceń, gdy tylko wskaże palcem. Niech próbuje mówić – podkreśla specjalistka.
Maluch najpierw tylko płacze, potem zaczyna używać dźwięków, które jednak, na samym początku, nie oznaczają konkretnych przedmiotów. Dziecko przygotowuje aparat mowy do aktu komunikacji, ale nie mają one znaczenia. Maluch może powtarzać „mama”, ale nie znaczy to, że nazywa w ten sposób matkę, tylko te dźwięki najłatwiej jest mu wymówić. Anetta Krajewska podkreśla, że najpierw dziecko chodzi, potem mówi. Zazwyczaj roczne dziecko potrafi nazwać kilka rzeczy, ale dwulatek z reguły konstruuje proste zdania. Pamiętajmy jednak, że pierwsze zdania to „mama daj”, czyli nieskomplikowane i niezłożone sformułowania.
Dziecko uczy się mówić do ok. szóstego roku życia. Ten proces podzielony jest na kilka okresów. Pierwszy z nich trwa ok. roku i nazywa się fachowo melodią, drugi kończy się, gdy maluch ma ok. dwóch lat i nazywany jest okresem wyrazu, trzeci natomiast kończy się po ukończeniu trzeciego roku życia i nazywany jest okresem zdania. Później następuje szlifowanie nabytych umiejętności. Niektóre dzieci rozwijają się szybciej, inne wolniej, a to, naturalnie, tylko schemat, który może się indywidualnie zmieniać. Jednak jeśli uważamy, że nasz maluch rozwija się inaczej niż inne dzieci, czy też mamy inne obawy, lepiej wybrać się do logopedy. Specjalista, po dokładnym wywiadzie i badaniu, rozwieje nasze wątpliwości lub wskaże najlepszą drogę postępowania. Logopedy można szukać w gabinetach prywatnych albo przy szkołach, przedszkolach lub przy placówkach służby zdrowia.
Niezwykle ważną rolą rodzica jest przeprowadzenie dziecka przez pierwsze lata nauki języka. Należy malucha wspierać, zachęcać i nie denerwować się, gdy popełnia błędy. Konieczna jest cierpliwość, ale i konsekwencja. Bardzo ważne, by mówić do dziecka jak najwięcej i jak najbardziej poprawnie oraz pamiętać, by czytać mu i śpiewać, zamiast włączać telewizję czy bajki na komputerze.


AZ-P PuellaNova

_____________________________________________________________
24.11.2009

Co i jak czytać ?


O czytaniu mówi się ostatnio bardzo dużo. Niedawna konferencja związana z tym tematem wiele osób zachęciła zapewne do sięgnięcia po książki, zarówno te dla dzieci, jak i dla dorosłych. W związku z tym pojawia się jednak inny problem. Co czytać dzieciom i jak to robić ?

Chcemy czytać maluchom, często mamy jednak problem z wyborem tekstu. Co im czytać? Czy wybierać popularne bajki, a może próbować zachęcić dzieci do poważniejszej lektury? Niektórzy uważają, że maluchom można czytać cokolwiek, chociażby gazetę czy kryminał. A jednak, wbrew pozorom, dzieci, nawet te malutkie, wolą słuchać czegoś, co jest przeznaczone dla ich uszu, a nie dla dorosłych! Chcą słyszeć proste słowa i oglądać kolorowe obrazki.
Logopeda z gabinetu
Correct, specjalistka od wad i zaburzeń mowy pracująca głównie z dziećmi Anetta Krajewska podkreśla, żeby książki czytane maluchom były zawsze dobrane do ich wieku i zainteresowań. – Czytajmy to, co się dzieciom podoba, czego lubią słuchać. Moim zdaniem najlepsza jest klasyka. Możemy przecież czytać także to, czego sami lubimy słuchać, będąc dziećmi – mówi logopeda. Ważne, by maluch był zainteresowany tym, czego słucha.
Agnieszka Krawczyk, matka trzyletniego chłopca i jednocześnie autorka książki dla młodych matek „Napisz na priv”, wspomina, że czytała swojemu dziecku praktycznie od urodzenia. Najpierw były to kartonikowe bajeczki, zwykle zawierające jeden wierszyk znanego poety: Tuwima, Brzechwy, Chotomskiej. Kilkumiesięczny brzdąc bardziej interesował się barwnymi obrazkami (szczególnie, gdy były to ruchome „książeczki z okienkami”), ale przyzwyczajał się do rytuału czytania i oglądania. – Gdy moje dziecko zaczęło mówić, samo wskazywało mi książkę do czytania – mówi Agnieszka Krawczyk. – Synek szybko zaczął prosić o książki „dorosłe”, „Kubusia Puchatka” czy „Muminki”. Myślę, że niewiele z nich rozumiał, ale skoro miał ochotę – czytałam. Dla mnie też wielką frajdą był powrót do książek sprzed lat.
No właśnie – takie wspólne czytanie jest też ważnym elementem budowania więzi rodzica z dzieckiem.
Dobrze jest dobierać bajki do pory dnia. Inne czytać wieczorem, na zaśnięcie, a inne w południe czy rano. „Wieczorne” opowiadania powinny być łagodniejsze, ze spokojną fabułą. Warto czytać je także ściszonym głosem.
Ważne, by książki były atrakcyjne wizualnie. Jak podkreśla Anetta Krajewska, która swoje doświadczenie opiera zarówno na pracy z przedszkolakami, jak i z własnymi dziećmi, obrazki w książkach pobudzają wyobraźnię i sprawiają, że maluchy są bardziej zainteresowane czytaniem. Dzieci będą pytać o obrazki, wtedy warto przerwać czytanie i im na pytania odpowiadać. To sprawi, że czytanie będzie dla najmłodszych czymś fascynującym, ale i po prostu dobrą, niewymuszoną zabawą.
Kiedy wiemy już, co czytać, wciąż możemy zastanawiać się, jak to robić. Czy przerywać, gdy dziecko o coś pyta? Tłumaczyć nowe słowa? Starać się czytać „aktorsko”, zmieniać głos i artykulację? Anetta Krajewska nie ma wątpliwości. Tłumaczyć trzeba, bo dzięki temu dzieci uczą się nowych słów. Należy więc przerywać, gdy w bajeczce znajdzie się nieznane słowo, by je spokojnie wyjaśnić. Ważne jest również, by zmieniać ton głosu, raz czytać szybciej, raz głośniej, naśladować postaci z bajek. W ten sposób uczymy maluchy, że mowa nie jest jednorodna.
Anetta Krajewska poleca też znakomitą zabawę. – Warto, czytając dzieciom bajkę, którą znały już wcześniej, przerwać w pewnym momencie i prosić, żeby to one opowiedziały, co było dalej. Dzieci, opowiadając, uczą się tworzyć zdania wypowiedziane w logicznej kolejności, ćwiczą pamięć i przypominają sobie nowe słowa, które pojawiły się w czytance.
Czytanie dzieciom rozwija wyobraźnię, sprawia, że uczą się nowych słów, nabierają dodatkowych umiejętności. Ale najważniejsza jest więź między opiekunem a dzieckiem, jaka wytwarza się w trakcie czytania bajek. Dlatego trzeba, czytając, trzymać malucha za rękę, głaskać go i przytulać. Dzięki temu te chwile staną się kiedyś najpiękniejszymi wspomnieniami z dzieciństwa naszych dzieci.


AZ-P PuellaNova

Start | Correct | Przyszłe Mamy | Dzieci | Dorośli | Szkolenia | Ćwiczenia | Przydatne | Kontakt | Mapa witryny


Powrót do treści | Wróć do menu głównego